Pani:

Trudny dzień był. Obejrzałam… (…)** Uśmiech to zdrowie.
Pan :

Też miałem trudny dzień. Wstałem o 9 (sic!) i pojechałem do nowej księgowej. Okazała się spoko więc fajnie, wreszcie jakaś normalna księgowa. Później pojechałem do siebie, posłuchałem trochę muzyki i napisałem brief logotypu do naszego nowego portalu. Później zadzwonili znajomi, że idą grać w piłkę… dawno nie grałem więc było to cholernie kuszące żeby przejść się z nimi i troche rozprostować zasiedziałe kostki dwudziestoparolatka. Grałem tak do 8PM z haczykiem. Grał z nami też Przemek, z którym później wróciliśmy do mnie bo chciał się wykapać zanim wróci do domu. Niestety okazało się, że ma skręty. Miałem jeszcze popracować ale jak zapaliliśmy to wiedziałem, że z dzisiejszej pracy będą nici. Tzn nici sie przydadzą jak jutro znowu to napiszę :-). No i tak sobie teraz siedze sam, pale papierosy, myślę sporo i ponuro ale przynajmniej wcześniej się pośmiałem trochę z panem Przemysławem. Swoją drogą… kiedy oglądasz te filmy i gdzie?

Ps. Nie posprzątałem.***

* pierwszy fragment, to część listu, który nasz bohater od kogoś dzisiaj dostał, drugi natomiast to  odpowiedź pana bohatera… na list rzecz jasna

** pierwszego listu nie pokazuję w całości ponieważ jest autentyczny, a cudzych listów pokazywać nie wolno, drugi list to raczej fikcja… więc czytacie do woli, chyba że zmienię zdanie

*** pisownia oryginalna

Przepraszam za sprzedawanie prywatności.

MP3: Frozen Silence – [Heart of Winter] Past Tense (radzę włączyć podczas czytania)

A teraz poprawcie sobie tym humor:

A wam?

Jak minął dzień?

9 Komentarze

    • W jedna z wielu liter
    • Opublikowany 7 sierpień, 2008 o 5:55 am
    • Link
    • Odpowiedz

    nie ma to jak wrócić nad ranem do domu, po bardzo ciężkiej nocy** i włączając gg dostać link od byłego faceta, czytasz i nie wiesz już co masz ze sobą zrobić. generalnie chyba pojadę do szpitala, przyda się jakiś gips. trzeba funkcjonować.
    a dzień się dopiero zaczyna, słonecznie, miło i pijanie…

    • margolcia
    • Opublikowany 7 sierpień, 2008 o 8:59 am
    • Link
    • Odpowiedz

    chyba jeszcze śpię, bo nie wyłapałam sensu listu **, być może wyłapię jak otworze archiwum gg w swoim domu i zobaczę, że tak zaczynałam swój ‘list’

  1. ewidentnie to bedzie dzien Czereśni ;) ooouuujeeee

  2. Ja tam się nie znam… na niczym…

  3. Damn ale poruszenie i ogólne oburzenie. Wywołane przez najgorszy tekst jaki wrzuciłem, niesamowite.

  4. oburzenie i poruszenie, bo przeze mnie, damn.

  5. E tam ;).

  6. a gdzie tu oburzenie i poruszenie?

  7. Nigdzie nie ma poruszenia i oburzenia, Fau robi nadinterpretację


Napisz komentarz

*
*