Psycholog: Przykro mi, on panią kocha.
Kobieta: Jak to kocha?
P: No… kocha. To takie uczucie. Kiedyś uznawane za szlachetne.
K: I nie da się z tego wyleczyć?
P: Nie. To jest prawdziwa miłość, rzadko spotkana odmiana choroby.
K: Boże… ale jak to? Ja mam firmę, kupiłam nowy samochód, buduje piękny dom… Jak on mógł mnie zarazić miłością?!
P: Następny proszę!

Mężczyzna: I co Piotrek naściemniałes jej tak jak trzeba?

Psycholog (Piotrek): Tak, myślę że to jej odpowiednio namiesza w głowie, a później… później to będzie jak zawsze. Następny proszę!

MP3: Nils Petter Molvćr – [Er] Feeder

Ps. Odkryłem dziś, że po wrzuceniu popiołu z papierosa do prawie pełnej buteki piwo zaczyna się pienić i powoli wyciekac przez szyjkę. Dziękuję za uwagę.

2 Komentarze

  1. Życie…

  2. Dokładnie.


Napisz komentarz

*
*